Irena Mrozek

Imię i nazwisko
Irena Mrozek
Lokalizacja
Warszawa
WWW
http://zjadamyreklamy.pl

Nie mam postawy roszczeniowej. Mi się po prostu więcej należy.

  • Czwartek, 31 grudnia 2009

  • Poniedziałek, 28 grudnia 2009

    • 11:30

      ^Mediafun - grats, ale Magierska? Magierska?! ;)

    • 10:10

      ^Fanatyk, ^Micosi - thx :)

    • 10:02

      Nawet ^Gisia jeszcze spi.

    • 10:01

      Nie wiem po co tak wczesnie wstalam. O 8:30, znaczy sie.

    • 03:24

      wychodzi na to, ze statusy ida gladko, ale wiadomosci do juz nie.

    • 03:11

      ja wiem, ze jak miao mnie nie byc, to nie byo po co tu siedziec i poszliscie spac. Ale, helou, jestem.

    • 03:03

      nie wierze. Co jest, ze ^coetzee nie jest?

    • 02:59

      jak rowniez pisanie z nokii e71 wcale nie jest zajebiste.

    • 02:58

      oraz jest zimno. Siedze w full rynsztunku, po alkoholu i w polarowym szlafroku, a trzesie.

    • 02:48

      wtem!

  • Sobota, 26 grudnia 2009

    • 11:51

      Teraz zapalić na spokojnie, ubrać się i do wyjścia.

    • 11:51

      No dobrze, wszystko posprzątane i spakowane, pościel zmieniona, gary pomyte, lazienka posprzątana, ja wykąpana i z nałożoną urodą.

    • 01:09

      No dobrze, czas iść spać, bo muszę wstać o ósmej (czyli w środku nocy!). #off

    • 01:08

      [^bazarbanacha] też tak pomyślałam. W końcu świąteczne porządki mogą dotyczyć też trawników ;)

    • 01:02

      A tak w ogóle to z tym, że w święta na korytarzach czuć zapach pierogów czy kapusty, to bulszit. U moich rodziców w bloku na korytarzu czuć trawę.

    • 00:43

      Nie wiem, czy #czyalanrickmanbzyknalmie, ale wiem, że mnie to by mógł. Uwielbiam tego gościa, a im starszy, tym bardziej mnie kręci.

    • 00:40

      Co oznacza, że MUSZĘ w Londynie iść na ubraniowe zakupy (na co akurat, nie oszukujmy się, nie będę narzekać. Przecież.)

    • 00:39

      No i przez ten cholerny wizzair ubrań praktycznie żadnych nie zabrałam. Bielizna się, na szczęście, zmieściła.

    • 00:38

      [^eirena] poza tym jeszcze przecież wódkę wiozę, i likier, i fajki, i prezenty, i filmów trzystapięćdziesiąttysięcyosiemset.

    • 00:37

      Ale zeszłam do 11 kilo w rejestrowanym i 7 w podręcznym. A to wszystko dlatego, że ^Gisia.i się zachciało bigosu. I grzybków marynowanych.

    • 00:35

      [^gooze] ja się od jakiegoś czasu solidaryzuję z Ukraińcami.Mamy podobną sytuację - mi też grozili odcięciem gazu, np. Ba, mi to nawet odcięli!

    • 00:33

      [^eirena] Wbijają mi szpilki. To nie ludzie, to wilki!

    • 00:32

      Klnę na wizzair, który wprowadził ograniczenie do 15 kilo w bagażu rejestrowanym.

  • Piątek, 25 grudnia 2009

    • 23:24

      Czas się pakować.

    • 01:25

      Tak jak nie znoszę śledzi w oleju, tak w tym roku, nie wiedzieć czemu, zażerałam się nimi cały wieczór. Nie mogłam przestać.

  • Czwartek, 24 grudnia 2009

    • 14:17

      A teraz, Szanowni Państwo, wychodzę nadrabiać te zrzucone 2 kilo. #off

    • 14:16

      [^luca] heheh, nie ja jedna. nie ja jedna. :)

    • 13:52

      No proszę, nie ważyłam się ponad tydzień i okazało się, że jakimś cudem zrzuciłam 2 kilo. Akurat na święta ;>

    • 13:36

      Oczywiście zasnęłam o szóstej, bo oczywiście nie mogłabym zasnąć w miarę normalnie, wyspać się i przy tym się nigdzie nie spóźnić.

    • 13:18

      [^gisia] do pierogów, nierobie!

    • 13:14

      Oczywiście zaspałam.

    • 02:35

      Nie no, dobra, kurwa, spać idę. Bronię się, ale mus jest.

    • 02:28

      Się nie obejrzę, a będzie trzecia (jak się obejrzę, też będzie). Czas siebie samą zagonić do łóżka.

    • 01:57

      Założę się, że Pani od zetpete pamięta mnie do dziś.

    • 01:55

      [^eirena] dlatego albo pakuję w gazetę, albo wrzucam do ozdobnej torby. W tym roku wybrałam drugą opcję. Trzask, prask!

    • 01:54

      [^eirena] tyle dobrego, że nie muszę pakować prezentów. Moje zdolności manualne, bowiem, nie dotrzymują kroku zamierzeniom.

    • 01:53

      Kusi mnie, żeby jeszcze tego Kielonka przed snem poczytać, ale znowu się skończy zaśnięciem o piątej, a przecież trza jechać, pomagać.

    • 01:41

      Jeśli jakiś mężczyzna obejrzy program prowadzony przez kobiecy tercet Maciąg-Wajda-Montgomery, a potem powie, że kobiety to idiotki, to się mu nie będę dziwić.

    • 01:33

      Ubierz się ładnie, bo mi libido spadnie.

    • 01:31

      A Maciąg ma ciąg pierdolenia głupot.

    • 01:29

      O, ale strategia na ofiarę losu jest dla mnie naturalna.

    • 01:28

      [^eirena] mam bowiem wrażenie, że to czynność tak przyziemna, że się do niej nie zniżam. Wiem, mam swoje problemy.