-
Czwartek, 31 grudnia 2009
-
[^kominek] bo eirena zaczyna imprezowac o 22ej :)
-
Blyszcze cala! Blyszczenie dobre.
-
Sie wymalowalam.
-
#kot #pokakota #pokagisie Vega rowniez
-
#kot #pokakota #pokagisie Astra szczesliwa
-
Robimy #kot.om zdjecia w sylwestrowych czapeczkach.
-
Z okazji sylwestra ^Gisia skrecila kostke i wyje. Tschad. Nat.
-
-
Poniedziałek, 28 grudnia 2009
-
^Mediafun - grats, ale Magierska? Magierska?! ;)
-
Nawet ^Gisia jeszcze spi.
-
Nie wiem po co tak wczesnie wstalam. O 8:30, znaczy sie.
-
wychodzi na to, ze statusy ida gladko, ale wiadomosci do juz nie.
-
ja wiem, ze jak miao mnie nie byc, to nie byo po co tu siedziec i poszliscie spac. Ale, helou, jestem.
-
nie wierze. Co jest, ze ^coetzee nie jest?
-
jak rowniez pisanie z nokii e71 wcale nie jest zajebiste.
-
oraz jest zimno. Siedze w full rynsztunku, po alkoholu i w polarowym szlafroku, a trzesie.
-
wtem!
-
-
Sobota, 26 grudnia 2009
-
Teraz zapalić na spokojnie, ubrać się i do wyjścia.
-
No dobrze, wszystko posprzątane i spakowane, pościel zmieniona, gary pomyte, lazienka posprzątana, ja wykąpana i z nałożoną urodą.
-
No dobrze, czas iść spać, bo muszę wstać o ósmej (czyli w środku nocy!). #off
-
[^bazarbanacha] też tak pomyślałam. W końcu świąteczne porządki mogą dotyczyć też trawników ;)
-
A tak w ogóle to z tym, że w święta na korytarzach czuć zapach pierogów czy kapusty, to bulszit. U moich rodziców w bloku na korytarzu czuć trawę.
-
Nie wiem, czy #czyalanrickmanbzyknalmie, ale wiem, że mnie to by mógł. Uwielbiam tego gościa, a im starszy, tym bardziej mnie kręci.
-
Co oznacza, że MUSZĘ w Londynie iść na ubraniowe zakupy (na co akurat, nie oszukujmy się, nie będę narzekać. Przecież.)
-
No i przez ten cholerny wizzair ubrań praktycznie żadnych nie zabrałam. Bielizna się, na szczęście, zmieściła.
-
[^eirena] poza tym jeszcze przecież wódkę wiozę, i likier, i fajki, i prezenty, i filmów trzystapięćdziesiąttysięcyosiemset.
-
Ale zeszłam do 11 kilo w rejestrowanym i 7 w podręcznym. A to wszystko dlatego, że ^Gisia.i się zachciało bigosu. I grzybków marynowanych.
-
[^gooze] ja się od jakiegoś czasu solidaryzuję z Ukraińcami.Mamy podobną sytuację - mi też grozili odcięciem gazu, np. Ba, mi to nawet odcięli!
-
[^eirena] Wbijają mi szpilki. To nie ludzie, to wilki!
-
Klnę na wizzair, który wprowadził ograniczenie do 15 kilo w bagażu rejestrowanym.
-
-
Czwartek, 24 grudnia 2009
-
A teraz, Szanowni Państwo, wychodzę nadrabiać te zrzucone 2 kilo. #off
-
[^luca] heheh, nie ja jedna. nie ja jedna. :)
-
No proszę, nie ważyłam się ponad tydzień i okazało się, że jakimś cudem zrzuciłam 2 kilo. Akurat na święta ;>
-
Oczywiście zasnęłam o szóstej, bo oczywiście nie mogłabym zasnąć w miarę normalnie, wyspać się i przy tym się nigdzie nie spóźnić.
-
[^gisia] do pierogów, nierobie!
-
Oczywiście zaspałam.
-
Nie no, dobra, kurwa, spać idę. Bronię się, ale mus jest.
-
Się nie obejrzę, a będzie trzecia (jak się obejrzę, też będzie). Czas siebie samą zagonić do łóżka.
-
Założę się, że Pani od zetpete pamięta mnie do dziś.
-
[^eirena] dlatego albo pakuję w gazetę, albo wrzucam do ozdobnej torby. W tym roku wybrałam drugą opcję. Trzask, prask!
-
[^eirena] tyle dobrego, że nie muszę pakować prezentów. Moje zdolności manualne, bowiem, nie dotrzymują kroku zamierzeniom.
-
Kusi mnie, żeby jeszcze tego Kielonka przed snem poczytać, ale znowu się skończy zaśnięciem o piątej, a przecież trza jechać, pomagać.
-
Jeśli jakiś mężczyzna obejrzy program prowadzony przez kobiecy tercet Maciąg-Wajda-Montgomery, a potem powie, że kobiety to idiotki, to się mu nie będę dziwić.
-
Ubierz się ładnie, bo mi libido spadnie.
-
A Maciąg ma ciąg pierdolenia głupot.
-
O, ale strategia na ofiarę losu jest dla mnie naturalna.
-
[^eirena] mam bowiem wrażenie, że to czynność tak przyziemna, że się do niej nie zniżam. Wiem, mam swoje problemy.
-



