Irena Mrozek

Imię i nazwisko
Irena Mrozek
Lokalizacja
Warszawa
WWW
http://zjadamyreklamy.pl

Nie mam postawy roszczeniowej. Mi się po prostu więcej należy.

  • Środa, 30 września 2009

    • 22:34

      Nie wytrzymałam i podcięłam i zdegażowałam sobie włosy. Jednak długie włosy nie są dla mnie, wyglądam jak Jagna na gnoju wywożona.

    • 19:28

      [^arvind] damn, przegapiłam...

    • 16:43

      Ależ ten czas dzisiaj leci.

    • 16:36

      [usunięty] ten też czadowy [^kreatywnycukier]

    • 16:32

      Gimme hope Joanna, hope before the morning come.

    • 16:30

      #reklama #zjadamyreklamy Adin, dwa, tri, widzisz balszoju ofertu [zjadamyreklamy.blox.pl](s)

    • 13:14

      A bilety dzisiaj już droższe o 250 zl (w jedna strone).

    • 13:14

      Jak się jednak okazało, on musi wyjść (a nie dojść) w ciagu doby, potem mają 5 dni na księgowanie.

    • 13:13

      [^eirena] więc zrobiłam przelewem, o który się obawiałam, bo napisali, że musi pójść w 24h.

    • 13:13

      A oczywiście jestem cipa, bo chciałam zapłacić kartą, nie wychodziło, już się wkurwiałam na ^mbank, a się okazało, że mam limit dzienny za mały ustawiony.

    • 13:12

      [^eirena] 87 dni do spotkania z ^Gisia.

    • 13:10

      No, to teraz odliczanie do 26go grudnia. :D Mi hepi, wery hepi. :D:D

  • Wtorek, 29 września 2009

  • Poniedziałek, 28 września 2009

    • 23:50

      [^coetzee] jak płyt gramofonowych to bierę ;)

    • 23:14

      A wczoraj udało mi się w końcu obejrzeć nowego Dextera i sobie chwalę. Cały czas trzyma poziom.

    • 23:12

      Zaczynam ogarniać.

    • 00:53

      [usunięty] spieszmy się kochać ludzi, tak szybko trafiają do ignorowanych (za debilizm w napychaniu blipnięć tagami).

  • Sobota, 26 września 2009

    • 19:49

      Na gwałt potrzebuję nowej torebki. I to nie fanaberia, stara mi się rozwaliła, niestety. Noszę teraz obrzydliwe, wyglądające jak torba listonosza, coś.

  • Piątek, 25 września 2009

    • 17:10

      [usunięty] to znaczy, że bierze Cię za plastelinę. #dziwnepytania

    • 16:25

      No, jakby ktoś chciał mi zrobić prezent na urodziny, to może mi kupić bilet do Lądka na 27 grudnia :)

    • 16:00

      Ceny na bilety do Londynu w grudniu nadal koszmarne. A podobno rano rzucili jakąś sensowną, ale już nie ma :/

    • 15:37

      Co ciekawe, w centrum Wileńska otwierają niedługo jakąś suszarnię. Ciekawa jestem, czy jej zaufać... ;> #sushi

    • 15:36

      [^eirena] a kupiłam je jako 'chińskie pierożki' w 'chińskiej' jadłodajni w Wileńskiej.A to zwykłe pierogi z mięsem były,tylko w chińskim cieście

    • 15:35

      Oraz czymś się strułam. Pewnie we wczorajszych pierogach było to 26-letnie mięso ze Szwecji.

    • 15:33

      No nie mówcie mi, że #gmail znowu się wywalił...

    • 13:58

      Ech, tak sobie pomyślałam o chłopakach z #codility w Londynie i przypomniało mi się jaka długa jest przerwa przed kolejnym spotkaniem z ^Gisia.ą... #smuteczek

    • 13:05

      Po dzisiejszej wyprawie na miasto stwierdzam - na zewnętrzu jesień. I bardzo dobrze.

    • 12:14

      [^ubik] No, gratulacje! Dobrze, dobrze, wszystko dobrze :) #codility #seedcamp

  • Czwartek, 24 września 2009

    • 22:36

      Tak w ogóle,to Don't fear the reaper 'występowało' w bodajże 11 filmach.Ja pamiętam z Przerażaczy i Bastionu

    • 22:25

      [^debergerac] no, zbroiłoby się coś.

    • 22:20

      [^eirena] buried, w sensie.

    • 22:20

      I don't want to be bury in a pet sematary.

    • 21:48

      Ktoś tu dzisiaj pisał a propos #kot i prawda jest taka, że ja nie umiem się powstrzymać jak Stefan śpi. Też go muszę pomiziać, chociaż przez chwilę. :)

    • 21:42

      #tylkokobietazrozumie Radość z zakupów jest mniejsza, jeśli nie możesz komuś zaniżyć ich wartości. ;)

    • 21:30

      I od razu się kojarzy genialny kawałek Blue Oyster Cult #eirenaslucha

    • 21:26

      #eirenaslucha The Ramones

    • 19:06

      Coraz bardziej boli mnie gardło.

    • 16:49

      [^eirena] jak na razie 2:2.

    • 16:49

      Czy tylko mi gmail nie chce działać?

  • Środa, 23 września 2009

  • Wtorek, 22 września 2009

    • 11:49

      No i nie ma netu. #sms

    • 10:43

      [^eirena] co więcej, może się okazać, że wcale nie przytyłam tych 3 kilo, co tak na nie psioczyłam, tylko waga stała w pechowym miejscu.

    • 10:40

      [^eirena] w związku z tym, najprawdopodobniej nawet nie wiem ile ważę.

    • 10:39

      Przypadkiem odkryłam dzisiaj, że w zależności od tego gdzie postawię wagę, tyle ważę. Różnica sięga nawet 5 kilo. I bądź tu mądra.